Sesja ślubna w słonecznikach to było coś co chciałem zrobić od dawna. A ponieważ zaczynał się sierpień i pola słoneczników kwitły w najlepsze zaproponowałem Oli i Romkowi właśnie taki plener ślubny. Oni nie tylko się zgodzili ale również wypytali wśród znajomych i znaleźli świetną lokalizację, która jak się okazało na miejscu, znakomicie wpisywała się w wizję sesji wśród słoneczników. Również prognoza na 1. sierpnia zapowiadała się wyśmienicie.

sierpniowa sesja ślubna wśród wyschniętych traw

Sesja ślubna w słonecznikach – Burzliwa Przygoda

Dojeżdżając do pola słoneczników na parę minut przed zaplanowanym startem sesji moim oczom ukazał się niepokojący widok. Oto na horyzoncie sine ze wściekłości niebo zapowiadało rychłą burzę. Nie musiałem długo czekać, gdyż zmierzając w stronę zachmurzonego nieba dosłownie wbiłem się w ścianę deszczu. O tym, prognoza nie wspominała… Sesja ślubna w słonecznikach stanęła pod znakiem zapytania.

sesja plenerowa wrocław

Pełen obaw, wykonałem szybki telefon do Oli i Romka. Oni również dojeżdżali na miejsce i sytuacja z ich strony przedstawiała się bardzo podobnie. Kiedy zaparkowałem nieopodal słoneczników wycieraczki nie nadążały z wycieraniem przedniej szyby, a w powietrzu raz za razem majaczyły dochodzące z różnych stron grzmoty. Wyglądało na to, że straciłem ponad godzinę za kółkiem, a ze zdjęć nici. Tymczasem wiejący wiatr gnał chmury i w oddali dało się dojrzeć skrawek niebieskiego nieba. Minęło jakieś 15 czy 20 minut i ulewa przeniosła się w inne miejsce zostawiając przemoczony krajobraz. Na pole słoneczników nie dało się wejść. No chyba, że w kaloszach.

słoneczny plener ślubny wrocław

Przejechaliśmy więc kilkadziesiąt metrów i przy samej drodze powstało tych kilka pierwszych zdjęć. W oczekiwaniu, aż słońce osuszy zmoczoną deszczem ziemię krążyliśmy wśród wyschniętych, choć teraz kompletnie przemoczonych traw.

letnia sesja ślubna Wrocław

letnia sesja ślubna Wrocław

letnia sesja ślubna Wrocław

Nieopodal był młody las sosnowy. Wszystko w promieniu kilkunastu metrów od pola słoneczników.

sesja ślubna w lesie Wrocław

Upragnione słoneczniki – plener ślubny

Kiedy wreszcie słońce zbliżyło się do horyzontu, a otoczenie nieco przeschło, wróciliśmy by wśród żółtych kwiatów słonecznika wykonać upragnione kadry.

sesja ślubna w słonecznikach Wrocław

Pole słoneczników było spore. Ustawiając się w odpowiedni sposób uzyskiwało się wrażenie, że złociste kwiaty ciągnęły się aż po horyzont.

sesja ślubna na polu słoneczników Wrocław

Wielkie brawa należą się Oli i Romkowi, którzy w dość niesprzyjających warunków (woda pod stopami) obdarzali się wzajemnie szczerymi uśmiechami.

zdjęcia ślubne wśród słoneczników

plener ślubny wśród słoneczników, w otoczeniu słoneczników

sesja ślubna na polu słoneczników

słonecznikowe pole miejsce na plener ślubny

plener ślubny pole słoneczników fotografia ślubna Wrocław

Na koniec, gdy słońce skryło się za horyzontem wróciłem do samochodu po lampę błyskową i softbox by wykonać zdjęcia o zmierzchu.

plener w słonecznikach zdjęcia ślubne Wrocław

Niektóre kwiaty były wyjątkowo wysokie i pięknie wypełniały kadr zostawiając jednak miejsce na skrawek zachmurzonego nieba.

plener w słonecznikach o zachodzie słońca fotograf ślubny wrocław

Udało się! Wracając do domu uśmiechałem się do siebie wiedząc, że na kartach mam zapisane zdjęcia, które już dawno chciałem zrobić. Po reakcjach Oli i Romka na to co widzieli na wyświetlaczu aparatu wiedziałem, że będą zadowoleni z sesji. Paradoksalnie mieliśmy idealne warunki do zdjęć. Świeżo zroszone liście, nieco chmur na niebie i piękny zachód słońca. Wszystko w ciepłej tonacji słonecznikowej! Jednym słowem: Bajka!