Poślubna sesja plenerowa w Łodzi może odbyć się w dwóch miejscach o całkowicie różnym charakterze i klimacie. Już po ślubie Pary Młode bardzo często zastanawiają się na wyborem miejsca na sesję plenerową. Zwykle w takiej sytuacji fotograf ślubny sugeruje by pomyśleć nad tym co Parze Młodej się podoba. Czy preferują romantyczne zdjęcia pośród zieleni czy może jednak wolą poruszać się w przestrzeni miejskiej wśród budynków? Czasem można połączyć te dwa różne światy. Przed zachodem słońca wybrać się do pobliskiego Lasku Łagiewnickiego, a po zmroku odwiedzić Pasaż Róży przy Piotrkowskiej 3. Szczególnie, że te miejsca są oddalone od siebie o 15-20 minut jazdy.

Las Łagiewnicki – sesja plenerowa w Łodzi

W Lasku Łagiewnickim na wiosnę i latem, a także na początku września króluje zieleń. Wszechobecna natura, szum drzew, to wszystko jest na wyciągniecie ręki i to niespełna 20 minut od centrum Łodzi. W odróżnieniu od parków, w których trawa jest przystrzyżona, a z miejsca na miejsce przechadzamy się utwardzonymi, uładzonymi ścieżkami czy nawet chodnikami, w Lasku Łagiewnickim jesteśmy naprawdę bliżej natury. Teren jest bardzo urozmaicony, oprócz starych drzew, odnajdziemy dwie urokliwe drewniane kapliczki św. Rocha i św. Antoniego.

Kryte gontem dachy kapliczek skąpane w okolicznej zieleni stanowią piękne tło dla zakochanych.

Przechodząc na drugą stronę ulicy Wycieczkowej odnajdziemy dwa stawy w otoczeniu drzew, a także szeroką alejkę.

Pasaż Róży – sesja plenerowa w Łodzi

Pasaż Róży w Łodzi to unikatowe i bardzo urokliwe miejsce. Przy Piotrkowskiej 3, w podwórzu dawnego Hotelu Polskiego znajduje się niesamowita instalacja artystyczna. Na ścianach kamienic otaczających podwórze wkomponowane są setki tysięcy stłuczonych lusterek.  Autorką instalacji jest Joanna Rajkowska, która prace nad tym mozaikowym podwórzem rozpoczęła w 2013 r. podczas Festiwalu Łódź Miasto Czterech Kultur. Pasaż Róży prezentuje się zjawiskowo o każdej porze, ale najbardziej zyskuje po zmroku, kiedy światło latarni zaczyna odbijać się w szkiełkach. To świetne miejsce na plener ślubny, ma ogromny potencjał! Pierwsze zdjęcie powstało w świetle zastanym, widać, że króluje biel ścian. Jednak mój zamysł na sesję w tym miejscu był nieco inny.

 

Podczas sesji postanowiłem oświetlić Pasaż Róży niebieskim światłem lamp błyskowych i wykreować alternatywną rzeczywistość. Rozpoczęliśmy od światła w kolorze fioletowym, co nawiązywało do koloru przewodniego wesela Justyny i Michała.

Następnie dołożyłem światło w kolorze niebieskim by finalnie skupić się wyłącznie na kolorze niebieskim, który nawiązywał do marynarki Pana Młodego.

Ale to tylko jeden z pomysłów na sesję w Pasażu Róży. Zdjęcia można wykonać bez dodatkowego oświetlenia polegając wyłącznie na atmosferze tego miejsca. Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze będzie ono do wyłącznej dyspozycji Pary Młodej i mogą tam przebywać inne osoby. Jeśli nie czujecie skrępowania pozując wśród przypadkowych przechodniów i wykażecie się odrobiną cierpliwości, możemy na zdjęciach stworzyć wrażenie, że byliście tam tylko we dwoje.